Atra-hasis
Babiloński epos o potopie — pełny zachowany tekst w przekładzie roboczym
Wersja surowa. Przekład obejmuje zachowane fragmenty trzech tabliczek w układzie kompozytnym. Tekst Atra-hasisa nie zachował się w całości: nawiasy kwadratowe i wielokropki oznaczają ubytki, rekonstrukcje lub miejsca niepewne. Nie uzupełniam luk na podstawie późniejszego „Eposu o Gilgameszu”.
Imię bohatera zapisuję jako Atra-hasis („Niezwykle Mądry”), boga Enki jako Enki/Ea, a boga Ellila jako Ellil.
Tabliczka I
Praca bogów
I 1–20 Kiedy bogowie, zamiast człowieka, wykonywali pracę i dźwigali ciężary, ciężar bogów był zbyt wielki, praca zbyt trudna, trud zbyt wielki. Wielcy Anunnaki kazali Igigi dźwigać ciężar siedmiokrotnie.
Anu, ich ojciec, był królem; ich doradcą i wojownikiem był Ellil; ich komornikiem był Ninurta; ich nadzorcą kanałów był Ennugi. Wzięli naczynie losów …, rzucili losy i bogowie dokonali podziału. Anu wstąpił do nieba, a Ellil (?) wziął ziemię dla swojego ludu (?). Zasuwę zamykającą morze przydzielono dalekowzrocznemu Enki.
Gdy Anu wstąpił do nieba, a bogowie Apsu zeszli w dół, Anunnaki nieba kazali Igigi dźwigać ciężar. Bogowie musieli kopać kanały, musieli oczyszczać koryta — żyły kraju. Igigi musieli kopać kanały, musieli oczyszczać koryta — żyły kraju. Bogowie wykopali koryto Tygrysu, a następnie wykopali Eufrat.
[W głębi … ustawili … Apsu … kraju … wewnątrz niego … podnieśli jego wierzchołek … wszystkich gór …]
Liczyli lata dźwigania ciężarów; [wielkie moczary …]. Liczyli lata dźwigania ciężarów.
Bunt Igigi
I 21–40 Przez trzy tysiące sześćset lat znosili nadmiar pracy, trudząc się dzień i noc. Jęczeli i wzajemnie się oskarżali. Narzekali na masy wykopanej ziemi:
„Stańmy przed naszym [panem (?)], komornikiem, i sprawmy, by uwolnił nas od naszej ciężkiej pracy! Chodźcie, ponieśmy [pana (?)], doradcę bogów i wojownika, z jego siedziby. Chodźcie, ponieśmy Ellila, doradcę bogów i wojownika, z jego siedziby!”.
Wtedy Allatu (?) przemówił i powiedział do swoich braci, bogów:
[Około ośmiu wersów brak.]
I 41–65 „Chodźcie! Poniesiemy doradcę bogów i wojownika z jego siedziby. Chodźcie! Poniesiemy Ellila, doradcę bogów i wojownika z jego siedziby. Teraz wznieśmy okrzyk wojenny! Zmieszajmy walkę z bitwą!”.
Bogowie usłyszeli jego słowa. Podpalili swoje narzędzia; odłożyli łopaty do ognia, swoje ciężary oddali bogu ognia — i zapłonęli.
Kiedy dotarli do bramy siedziby wojownika Ellila, była noc, środkowa straż. Dom został otoczony, lecz bóg tego nie zauważył. Ekur został otoczony, lecz Ellil tego nie zauważył. Jednak Kalkal czuwał i zamknął [bramę]. Trzymał zamek i pilnował. Kalkal obudził [Nusku]. Usłyszeli hałas [Igigi]. Wtedy Nusku obudził swojego pana i kazał mu wstać z łóżka:
„Mój panie, twój dom jest otoczony! Tłum krąży wokół twojej bramy! Ellilu, twój dom jest otoczony! Tłum krąży wokół twojej bramy!”.
Ellil kazał przynieść broń do swojej siedziby. Przemówił do wezyra Nusku:
„Nusku, zarygluj drzwi, weź broń i stań przede mną”.
Nusku zaryglował drzwi, wziął broń i stanął przed Ellilem. Następnie przemówił do wojownika Ellila:
„Mój panie, twoja twarz jest [blada jak tamaryszek]! Dlaczego boisz się własnych synów? Ellilu, twoja twarz jest [blada jak tamaryszek]! Dlaczego boisz się własnych synów? Poślij po Anu, aby sprowadzono go do ciebie; każ przyprowadzić Enkiego przed swoje oblicze!”.
Posłano po Anu i sprowadzono go. Enki został przyprowadzony przed Ellila. Obecny był Anu, król nieba; obecny był Enki, król Apsu; obecni byli wielcy Anunnaki.
Ellil wstał i przedstawiono sprawę:
„Czy to przeciwko mnie powstali? Czy mam walczyć? Co zobaczyłem na własne oczy? Tłum krążył wokół mojej bramy!”.
Anu przemówił do wojownika Ellila:
„Niech Nusku wyjdzie i dowie się o Igigi, którzy otoczyli twoją bramę”.
Bogowie postanawiają stworzyć człowieka
I 66–100 Ellil przemówił do wezyra Nusku:
„Nusku, otwórz drzwi, weź broń [i stań przede mną]. W zgromadzeniu wszystkich bogów pokłoń się, a następnie powiedz im: «Wasz ojciec Anu, wasz doradca i wojownik Ellil, wasz komornik Ninurta oraz wasz nadzorca kanałów Ennugi posłali mnie, abym zapytał: Kto dowodzi tłumem? Kto dowodzi walką? Kto wypowiedział wojnę? Kto przybiegł do bramy Ellila?»”.
[Nusku otworzył] drzwi, [wziął broń] i poszedł [przed Ellila]. W zgromadzeniu wszystkich bogów [pokłonił się], a następnie przekazał wiadomość:
„Wasz ojciec Anu, wasz doradca i wojownik Ellil, wasz komornik Ninurta oraz wasz nadzorca kanałów Ennugi posłali mnie, abym zapytał: «Kto dowodzi tłumem? Kto dowodzi walką? Kto wypowiedział wojnę? Kto przybiegł do bramy Ellila?»”.
Ellil [odpowiedział]: „Każdy z nas, bogów, wypowiedział wojnę! Przerwaliśmy kopanie. Ciężar jest nadmierny i zabija nas! Nasza praca jest zbyt trudna, trud zbyt wielki! Dlatego każdy z nas, bogów, zgodził się poskarżyć Ellilowi”.
Nusku wziął broń, poszedł [i wrócił do Ellila]: „Mój panie, posłałeś mnie [po …]. Poszedłem [i …]. Wyjaśniłem [ … ]”.
[Brak kilku wersów.] „Każdy z nas, bogów, wypowiedział wojnę. Przerwaliśmy kopanie. Ciężar jest nadmierny i zabija nas; nasza praca jest zbyt trudna, trud zbyt wielki. Dlatego każdy z nas, bogów, zgodził się poskarżyć Ellilowi!”.
Ellil wysłuchał tych słów. Popłynęły jego łzy. Ellil przemówił ostrożnie (?) do wojownika Anu:
„Wielki panie, zabierz ze sobą dekret do nieba i okaż swoją siłę. Gdy Anunnaki siedzą przed tobą, przywołaj jednego boga i wydaj go na zagładę!”.
Anu przemówił do swoich braci, bogów:
„Na co się skarżymy? Ich praca była rzeczywiście zbyt trudna, ich trud zbyt wielki. Każdego dnia ziemia (?) rozbrzmiewała (?). Znak ostrzegawczy był dość głośny — ciągle słyszeliśmy hałas”.
[Fragmentaryczne wersy.]
„Gdy Anunnaki siedzą przed tobą i gdy obecna jest Belet-ili, bogini łona, przywołaj jednego i wydaj go na zagładę!”.
Anu przemówił do [Nusku]:
„Nusku, otwórz drzwi, weź broń, pokłoń się w zgromadzeniu wielkich bogów, a następnie powiedz im: «Wasz ojciec Anu, wasz doradca i wojownik Ellil, wasz komornik Ninurta oraz wasz nadzorca kanałów Ennugi posłali mnie, abym zapytał: Kto dowodzi tłumem? Kto dowodzi walką? Który bóg rozpoczął wojnę? Tłum krążył wokół mojej bramy!»”.
[Fragment o niepewnej długości.]
Ea przemówił do swoich braci, bogów:
„Dlaczego ich obwiniamy? Ich praca była zbyt trudna, ich trud zbyt wielki. Każdego dnia ziemia (?) rozbrzmiewała (?). Znak ostrzegawczy był dość głośny — ciągle słyszeliśmy hałas. Jest tu Belet-ili, bogini łona. Niech stworzy człowieka pierwotnego, aby dźwigał jarzmo, aby dźwigał jarzmo, pracę Ellila. Niech człowiek dźwiga ciężar bogów!”.
[Brak tekstu.] „Belet-ili, bogini łona, jest obecna. Niech bogini łona stworzy potomstwo i niech człowiek dźwiga ciężar bogów!”.
Przywołali boginię i zwrócili się do mądrej Mami, położnej bogów:
„Ty jesteś boginią łona, stwórczynią ludzkości! Stwórz człowieka pierwotnego, aby dźwigał jarzmo! Niech dźwiga jarzmo, pracę Ellila! Niech człowiek dźwiga ciężar bogów!”.
Nintu przemówiła do wielkich bogów:
„Nie godzi się, abym ja go stworzyła. Dzieło należy do Enkiego; on oczyszcza wszystko. Jeśli da mi glinę, wtedy to uczynię”.
Stworzenie człowieka
I 101–150 Enki przemówił do wielkich bogów:
„Pierwszego, siódmego i piętnastego dnia miesiąca dokonam oczyszczenia przez obmycie. Następnie należy zabić jednego boga. Bogowie zostaną oczyszczeni przez zanurzenie. Nintu zmiesza glinę z jego ciałem i krwią. W glinie zostaną zmieszani bóg i człowiek. Niech odtąd na zawsze rozbrzmiewa bęben! Niech z ciała boga powstanie duch; niech ona ogłosi go jego żywym znakiem. Niech duch istnieje, aby nie zapomniano zabitego boga!”.
W zgromadzeniu odpowiedzieli: „Tak!”. Byli to wielcy Anunnaki, którzy wyznaczają losy.
Pierwszego, siódmego i piętnastego dnia miesiąca dokonał oczyszczenia przez obmycie. Ilawelę, boga obdarzonego rozumem, zabili w swoim zgromadzeniu. Nintu zmieszała glinę z jego ciałem i krwią. Usłyszeli odtąd na zawsze rytm bębna. Z ciała boga powstał duch i ona ogłosiła go jego żywym znakiem.
Kiedy zmieszała glinę, przywołała wielkich Anunnaki. Wielcy bogowie Igigi splunęli na glinę. Mami przemówiła do wielkich bogów:
„Wykonałam dokładnie pracę, którą mi nakazaliście. Zabito boga wraz z jego rozumem. Uwolniłam was od ciężkiej pracy i nałożyłam wasz ciężar na człowieka. Obdarzyliście ludzkość hałasem. Zerwałam więzy i dałam wolność”.
Usłyszeli jej słowa, uwolnili się od niepokoju i ucałowali jej stopy:
„Nazywaliśmy cię Mami, lecz odtąd twoje imię będzie brzmiało: Pani wszystkich bogów!”.
Dalekowzroczny Enki i mądra Mami weszli do komnaty przeznaczenia. Zgromadziły się boginie łona. Enki podeptał glinę w jej obecności. Ona recytowała zaklęcie; Enki, pozostając przy niej, kazał jej je recytować.
Kiedy zakończyła zaklęcie, oderwała czternaście kawałków gliny: siedem położyła po prawej stronie, siedem po lewej. Pomiędzy nimi położyła cegłę z mułu. Posłużyła się trzciną (?) i otworzyła ją (?), aby przeciąć pępowinę. Przywołała siedem mądrych i obeznanych bogiń łona oraz siedem innych. Siedem stworzyło mężczyzn, siedem stworzyło kobiety.
Bogini łona jest stwórczynią losu. Ułożył (?) ich parami, ułożył (?) ich parami przed nią.
Mami ustanowiła dla ludzi następujące obyczaje:
„W domu kobiety rodzącej należy przez siedem dni położyć cegłę z mułu. Należy czcić Belet-ili, mądrą Mami. Położna niech raduje się w domu kobiety rodzącej. Kiedy kobieta urodzi dziecko, matka dziecka niech odłączy się [od …]. Mężczyzna wobec dziewczyny [ … ].
[Uszkodzony fragment: o piersi, młodzieńcu z widocznym zarostem oraz o tym, że w ogrodach i przy drogach żona i mąż wybierają się wzajemnie.]
Zgromadziły się boginie łona, a Nintu była obecna. Odliczyły miesiące i przywołały dziesiąty miesiąc jako wyznaczony termin losu.
Narodziny i wzrost ludzi
I 151–220 Kiedy nadszedł dziesiąty miesiąc, wsunęła laskę (?) i otworzyła łono. Jej twarz była radosna. Zakryła głowę, wykonała czynności położnicze, założyła pas i wypowiedziała błogosławieństwo. Sporządziła rysunek z mąki i położyła cegłę z mułu:
„Ja sama to stworzyłam, moje ręce to uczyniły. Niech położna raduje się w domu kapłanki qadistu. Gdziekolwiek kobieta rodzi i matka dziecka odłącza się, tam przez dziewięć dni należy położyć cegłę z mułu. Należy czcić Nintu, boginię łona. Niech nazywają ich [ … ] «Mami». Niech [ … ] boginię łona; niech położą płótno lniane (?). Kiedy w ich domu przygotuje się łoże, żona i mąż niech wybiorą siebie nawzajem”.
Isztar niech raduje się związkiem żony i męża w domu teścia. Świętowanie niech trwa dziewięć dni i niech nazywają Isztar „Iszcharą”. [Piętnastego dnia (?)], w wyznaczonym czasie losu, niech przywoła [ … ].
[Około dwudziestu trzech wersów brak. Zachowały się fragmenty o człowieku, oczyszczaniu domu, synu wobec ojca oraz o zgromadzeniu ludzi.]
Zobaczył [ … ]. Ellil [ … ]. Chwycili [ … ], sporządzili nowe kilofy i łopaty, wykopali wielkie kanały, aby dostarczać ludziom pożywienia i podtrzymywać bogów.
[Około trzynastu wersów brak.]
Minęło sześćset lat — nieco mniej niż sześćset — i kraj stał się zbyt rozległy, a ludzi było zbyt wielu. Kraj był głośny jak ryczący byk. Bóg zaniepokoił się ich hałasem. Ellil musiał słuchać ich zgiełku.
Zwrócił się do wielkich bogów:
„Hałas ludzkości stał się zbyt wielki. Przez ich zgiełk tracę sen. Wydajcie rozkaz, aby wybuchła choroba szuruppu!”.
[Około trzech wersów brak.]
Pierwsza plaga
Był tam Atra-hasis, którego ucho było otwarte na jego boga Enkiego. Rozmawiał ze swoim bogiem i jego bóg rozmawiał z nim.
Atra-hasis przemówił do swojego pana:
„Jak długo (?) bogowie będą sprawiać, że cierpimy? Czy będą sprawiać, że chorujemy na zawsze?”.
Enki przemówił do swojego sługi:
„Zwołaj starszych, dostojników! Rozpocznij powstanie we własnym domu. Niech heroldowie rozgłoszą [ … ]. Niech podniosą wielki hałas w kraju: «Nie czcijcie swoich bogów! Nie módlcie się do swoich bogiń! Odnajdźcie bramę Namtara. Przynieście przed niego pieczony chleb. Niech ofiara z mąki do niego dotrze; niech dary go zawstydzą i niech zetrze swoją «rękę»»”.
Atra-hasis wykonał rozkaz i zgromadził starszych przy swojej bramie. Przemówił do nich:
„Zwołałem starszych, dostojników! Rozpocznijcie powstanie we własnym domu. Niech heroldowie rozgłoszą [ … ]. Niech podniosą wielki hałas w kraju: «Nie czcijcie swoich bogów! Nie módlcie się do swoich bogiń! Odnajdźcie bramę Namtara. Przynieście przed niego pieczony chleb. Niech ofiara z mąki do niego dotrze; niech dary go zawstydzą i niech zetrze swoją «rękę»»”.
Starsi wysłuchali jego słów i zbudowali w mieście świątynię Namtara. Heroldowie rozgłosili [ … ]. Podnieśli wielki hałas w kraju. Nie czcili swojego boga, nie modlili się do swojej bogini, lecz odszukali bramę Namtara i przynieśli przed niego pieczony chleb. Ofiara z mąki dotarła do niego. Dary go zawstydziły i starł swoją „rękę”. Choroba szuruppu opuściła ich. [Bogowie] powrócili do [swoich zwykłych ofiar].
[Brak dwóch wersów do końca kolumny. Formuła końcowa: „Minęło sześćset lat — nieco mniej niż sześćset”.]
Tabliczka II
Susza i głód
II 1–25 Minęło sześćset lat — nieco mniej niż sześćset — i kraj stał się zbyt rozległy, a ludzi było zbyt wielu. Kraj był głośny jak ryczący byk. Bóg zaniepokoił się ich zgiełkiem; Ellil musiał słuchać ich hałasu.
Zwrócił się do wielkich bogów:
„Hałas ludzkości stał się zbyt wielki. Przez ich zgiełk tracę sen. Odetnijcie ludziom dostawy żywności! Niech roślinność będzie zbyt skąpa dla ich głodu! Niech Adad powstrzyma swój deszcz! Niech poniżej nie płynie woda powodziowa ze źródeł! Niech wieje wiatr i ogołoci ziemię! Niech zbierają się chmury, ale nie zrzucają deszczu! Niech pole wyda zmniejszone plony! Niech Nissaba zamknie swoje łono! Niech nie zaznają szczęścia. Niech ich [ … ] będą przygnębione!”.
[Około trzydziestu czterech wersów brak.]
II 26–60 [ … ]
[Około dwunastu wersów brak.]
„Zwołajcie [starszych, dostojników]! Rozpocznijcie powstanie w swoim domu. Niech heroldowie rozgłoszą [ … ]. Niech podniosą wielki hałas w kraju: «Nie czcijcie swojego boga! Nie módlcie się do swojej bogini! Odnajdźcie bramę Adada. Przynieście przed niego pieczony chleb. Niech ofiara z mąki do niego dotrze; niech dary go zawstydzą i niech zetrze swoją «rękę»»”.
[Wtedy] rano sprawi, że powstanie mgła, a nocą wyjdzie ukradkiem i sprawi, że spadnie rosa; odda (?) polu jego plon dziewięciokrotnie, jak złodziej.
Zbudowali w mieście świątynię Adada. Rozkazali heroldom rozgłaszać i podnosić wielki hałas w kraju. Nie czcili swoich bogów, nie modlili się do swojej bogini, lecz odszukali bramę Adada i przynieśli przed niego pieczony chleb. Ofiara z mąki dotarła do niego; dary go zawstydziły i starł swoją „rękę”. Sprawił, że rano powstawała mgła, a nocą wychodził ukradkiem i powodował opadanie rosy. Oddał (?) polu jego plon dziewięciokrotnie, jak złodziej.
[S usza] ich opuściła; [bogowie] powrócili [do swoich zwykłych ofiar].
Druga plaga i zamknięcie nieba
II 61–95 Nie minęły trzy okresy, a kraj stał się zbyt rozległy i ludzi było zbyt wielu. Kraj był głośny jak ryczący byk. Bogowie zaniepokoili się ich hałasem.
Ellil ponownie zwołał zgromadzenie i zwrócił się do bogów, swoich synów:
„Hałas ludzkości stał się zbyt wielki. Nie mogę zasnąć przez ich zgiełk. Rozkażcie, aby Anu i Adad zamknęli to, co nad ziemią; niech Sin i Nergal zamkną środkową ziemię. Co do zasuwy zamykającej morze — niech Enki wraz ze swoimi stworzeniami lahmu trzyma ją zamkniętą!”.
Rozkazał, a Anu i Adad zamknęli to, co nad ziemią; Sin i Nergal zamknęli środkową ziemię. Zasuwę zamykającą morze Enki wraz ze swoimi stworzeniami lahmu trzymał zamkniętą.
Wtedy bardzo mądry Atra-hasis codziennie płakał. Niósł ofiarę massakku na nadrzeczne pastwisko, choć woda nawadniająca zamilkła. W środku nocy złożył ofiarę. Kiedy sen zaczął go ogarniać (?), zwrócił się do wody nawadniającej:
„Niech woda nawadniająca ją zabierze, niech rzeka ją poniesie. Niech dar zostanie złożony przed Enkim, moim panem. Niech Enki go zobaczy i pomyśli o mnie! Niech więc zobaczę nocą sen!”.
Kiedy wysłał wiadomość przez wodę, usiadł twarzą do rzeki i płakał (?). Człowiek płakał (?) twarzą do rzeki, a jego prośba spływała do Apsu. Wtedy Enki usłyszał jego głos.
[Enki przywołał swoje stworzenia zahmu (?) i zwrócił się do nich. Dla następnych trzydziestu sześciu wersów zachował się jedynie zapis fragmentaryczny.]
Powyżej [deszcz nie napełniał kanałów (?)]; poniżej woda powodziowa nie płynęła ze źródeł. Łono ziemi nie rodziło. Żadna roślinność nie kiełkowała [ … ]. Ludzie nie patrzyli [ … ]. Ciemne pastwisko pobielało, szeroka równina wypełniła się solą.
W pierwszym roku jedli stare zboże. W drugim roku wyczerpali magazyn. Kiedy nadszedł trzeci rok, ich wygląd zmienił się od głodu; twarze pokryły się krostami (?) jak słód. Utrzymywali się przy życiu [ … ]. Ich twarze były żółtawe. Wychodzili publicznie pochyleni, ich dobrze osadzone ramiona opadały, ich wyprostowana postawa się zginała.
Wysłali wiadomość [od Atra-hasisa do bogów]. Przed [zgromadzeniem wielkich bogów] stanęli [i …]. Powtórzyli rozkazy [Atra-hasisa] przed [ … ].
[Około trzydziestu dwóch wersów brak.]
Choroba i dalszy głód
II 96–150 [Minęło sześćset lat — nieco mniej niż sześćset. Kraj stał się zbyt rozległy, a ludzi było zbyt wielu.] Zaniepokoił się ich hałasem. Nie mógł zasnąć przez ich zgiełk. Ellil zwołał zgromadzenie i zwrócił się do swoich synów:
„Hałas ludzkości stał się zbyt wielki. Zaniepokoił mnie ich hałas; nie mogę zasnąć przez ich zgiełk. Rozkażcie, aby wybuchła choroba szuruppu! Niech Namtar natychmiast położy kres ich hałasowi! Niech choroby — ból głowy, szuruppu i asakku — wpadną na nich jak burza!”.
Wydali rozkaz i wybuchła choroba szuruppu. Namtar natychmiast położył kres ich hałasowi. Choroby — ból głowy, szuruppu i asakku — wpadły na nich jak burza.
Rozważny Atra-hasis zachował otwarte ucho na swojego pana Enkiego. Rozmawiał ze swoim bogiem, a jego bóg [Enki (?)] przemawiał do niego.
Atra-hasis przemówił do Ea, swojego pana:
„Panie, ludzie szemrzą! Twoja [choroba] pożera kraj! Panie Ea, ludzie szemrzą! [Choroba] bogów pożera kraj! Skoro nas stworzyłeś, [powinieneś] odciąć chorobę: ból głowy, szuruppu i asakku!”.
Ea przemówił do Atra-hasisa:
„Rozkaż heroldom, aby rozgłaszali i podnosili wielki hałas w kraju: «Nie czcijcie swoich bogów! Nie módlcie się do swoich bogiń! [ … ] wstrzymajcie jego obrzędy! [ … ] mąkę jako ofiarę [ … ] przed jej obliczem [ … ] odmówcie modlitwę [ … ] dary [ … ] jego «rękę»»”.
Ellil zwołał swoje zgromadzenie i przemówił do bogów, swoich synów:
„Nie macie ponownie sprowadzać na nich choroby. Ludzi nie ubyło — jest ich więcej niż przedtem! Zaniepokoił mnie ich hałas; nie mogę zasnąć przez ich zgiełk! Odetnijcie ludziom żywność! Niech roślinność będzie zbyt skąpa dla ich brzuchów! Niech Adad wysoko powstrzyma swój deszcz, niech poniżej zablokuje wodę i nie podnosi jej ze źródeł! Niech pole zmniejszy plon! Niech Nissaba odwróci swoją pierś! Niech ciemne pola staną się białe, niech szeroka równina rodzi sól! Niech ziemia zamknie swoje łono, aby nie kiełkowała roślinność i nie rosło zboże! Niech asakku spadnie na ludzi; niech łono będzie zbyt ciasne, by wypuścić dziecko!”.
Odcięli ludziom żywność; roślinność [ … ] stała się zbyt skąpa dla ich brzuchów. Adad wysoko powstrzymał deszcz, zablokował wodę poniżej i nie podniósł jej ze źródeł. Pole zmniejszyło plon; Nissaba odwróciła swoją pierś; ciemne pola stały się białe; szeroka równina rodziła sól. Ziemia zamknęła swoje łono: nie kiełkowała roślinność, nie rosło zboże. Asakku spadło na ludzi; łono było zbyt ciasne, by wypuścić dziecko.
Skrajny głód
II 151–220 Enki pilnował zasuwy zamykającej morze wraz ze swoimi bohaterami lahmu. Adad wysoko powstrzymał deszcz, zablokował wodę poniżej i nie podniósł jej ze źródeł. Pole zmniejszyło plon; Nissaba odwróciła swoją pierś; ciemne pola stały się białe; szeroka równina rodziła sól. Ziemia zamknęła swoje łono. Nie kiełkowała roślinność, nie rosło zboże. Asakku spadło na ludzi; łono było zbyt ciasne, by urodzić dziecko.
[Brak dwóch wersów.]
Kiedy nadszedł drugi rok, wyczerpali magazyn. Kiedy nadszedł trzeci rok, [wygląd ludzi] zmienił się [od głodu]. Kiedy nadszedł czwarty rok, ich wyprostowana postawa się zgięła, dobrze osadzone ramiona opadły, a ludzie wychodzili publicznie pochyleni.
Kiedy nadszedł piąty rok, córka spoglądała, czy przychodzi jej matka, lecz matka nie otwierała nawet drzwi swojej córce. Córka patrzyła na wagę [podczas sprzedaży] swojej matki, a matka patrzyła na wagę [podczas sprzedaży] swojej córki.
Kiedy nadszedł szósty rok, podano córkę jako posiłek, podano syna jako jedzenie.
[ … ] Pozostało tylko jedno lub dwa gospodarstwa. Ich twarze pokryły się krostami (?) jak słód. Ludzie utrzymywali się przy życiu [ … ].
Rozważny Atra-hasis zachował otwarte ucho na swojego pana Enkiego. Rozmawiał ze swoim bogiem, a jego bóg Enki rozmawiał z nim. Odszedł od bramy swojego boga i postawił swoje łoże nad rzeką, ponieważ nawet kanały całkowicie zamilkły.
[Około dwudziestu pięciu wersów brak.]
Decyzja o potopie
II 221–300 Kiedy nadszedł drugi rok, wyczerpali magazyn. Kiedy nadszedł trzeci rok, wygląd ludzi zmienił się od głodu. Kiedy nadszedł czwarty rok, ich wyprostowana postawa się zgięła, a dobrze osadzone ramiona opadły; ludzie wychodzili publicznie pochyleni. Kiedy nadszedł piąty rok, córka patrzyła, czy przychodzi jej matka, lecz matka nie otwierała drzwi swojej córce. Córka patrzyła na wagę swojej matki, matka patrzyła na wagę swojej córki. Kiedy nadszedł szósty rok, podano córkę jako posiłek, podano syna jako jedzenie.
[ … ] Pozostało tylko jedno lub dwa gospodarstwa. Ich twarze pokryły się krostami (?) jak słód. Ludzie utrzymywali się przy życiu [ … ]. Wysłali wiadomość [ … ]. Weszli i [ … ]. Rozkaz Atra-hasisa [ … ]:
[Około trzydziestu sześciu wersów brak.]
Ellil był wściekły na Igigi:
„My, wielcy Anunnaki, wszyscy zgodziliśmy się na [plan]. Anu i [Adad] mieli strzec [tego, co nad ziemią], ja miałem strzec ziemi poniżej. Tam, gdzie przebywał Enki, miał rozluźnić [więzy i uwolnić nas], miał uwolnić [plon dla ludzi], miał sprawować [kontrolę (?) przez trzymanie równowagi (?)].”.
Ellil przemówił do wezyra Nusku:
„Niech sprowadzą dla mnie pięćdziesięciu (?) bohaterów lahmu (?)! Niech przyprowadzą ich przed moje oblicze!”.
Pięćdziesięciu (?) bohaterów lahmu (?) sprowadzono przed niego. Wojownik Ellil zwrócił się do nich:
„My, wielcy Anunnaki, wszyscy zgodziliśmy się na plan. Anu i Adad mieli strzec tego, co nad ziemią, ja miałem strzec ziemi poniżej. Tam, gdzie przebywaliście, mieliście rozluźnić więzy i uwolnić nas; mieliście uwolnić plon dla ludzi; mieliście sprawować kontrolę (?) przez trzymanie równowagi (?)”.
[Brak około trzydziestu czterech wersów.]
Adad spuścił deszcz. [ … ] napełnił pastwisko, a chmury (?) zasłoniły [ … ].
„Nie karmcie jego ludzi i nie dawajcie im zboża Nissaby, tego luksusu ludzi, aby je jedli!”.
Wtedy [bóg (?)], siedząc, zaniepokoił się. W zgromadzeniu bogów dręczył go niepokój. [Enki (?)] siedząc, zaniepokoił się. W zgromadzeniu bogów dręczył go niepokój.
[Trzy wersy fragmentaryczne.]
[Enki i Ellil] byli na siebie wściekli:
„My, wielcy Anunnaki, wszyscy [ … ] zgodziliśmy się na plan. Anu i Adad mieli strzec tego, co nad ziemią, ja miałem strzec ziemi poniżej. Tam, gdzie przebywaliście, mieliście rozluźnić więzy i uwolnić nas! Mieliście uwolnić plon dla ludzi! [Mieliście sprawować kontrolę (?)], trzymając równowagę (?)”.
[Brak około trzydziestu wersów.]
„[Nałożyliście] swoje ciężary na człowieka, obdarzyliście ludzkość hałasem, zabiliście boga wraz z jego rozumem. Musicie … i [stworzyć potop]. To wasza moc ma zostać użyta przeciwko [waszemu ludowi]! Zgodziliście się na [zły (?) plan]! Odwróćcie go! Sprawmy, aby dalekowzroczny Enki przysiągł [ … ] przysięgę!”.
Enki przemówił do swoich braci, bogów:
„Dlaczego każecie mi przysięgać? Dlaczego miałbym użyć swojej mocy przeciwko mojemu ludowi? Ten potop, o którym mówicie — czym on jest? Nic o nim nie wiem! Czy mógłbym spowodować potop? To praca Ellila! Niech wybierze [ … ]. Niech Szullat i Hanish idą [na przedzie]. Niech Erakal wyciągnie słupy cumownicze. Niech Ninurta idzie i sprawi, aby przelewały się tamy!”.
[Brak dwóch lub trzech wersów do końca kolumny.]
[Brak około trzydziestu jeden wersów.]
Zgromadzenie [ … ]. Nie słuchajcie [ … ]. Bogowie wydali wyraźny rozkaz. Ellil uczynił ludziom zło.
Tabliczka III
Ostrzeżenie Atra-hasisa
III 1–20 [Około dziesięciu wersów brak.]
Atra-hasis przemówił do swojego pana:
„Wyjaśnij mi znaczenie snu! [Pozwól, że poznam jego znak (?)]”.
Enki przemówił do swojego sługi:
„Mówisz: «Powinienem dowiedzieć się tego w łóżku (?)». Dopilnuj, abyś zwrócił uwagę na wiadomość, którą ci przekażę! Ściano, słuchaj mnie nieustannie! Trzcinowa chatko, dopilnuj, abyś usłyszała wszystkie moje słowa!
Rozbierz dom i zbuduj łódź. Odrzuć własność i ocal żywe istoty. Łódź, którą zbudujesz, [ma być …]. Pokryj ją dachem jak Apsu, aby Słońce nie mogło zajrzeć do środka! Zbuduj górne i dolne pokłady. Wyposażenie musi być bardzo mocne; bitum musi być mocny, aby dać jej siłę.
Sprawię, że spadnie na ciebie deszcz, bogactwo ptaków, kosz (?) ryb”.
Otworzył klepsydrę z piaskiem i napełnił ją. Powiedział mu, że piasek potrzebny na potop będzie trwał siedem nocy.
Atra-hasis przyjął wiadomość. Zgromadził starszych przy swojej bramie i przemówił do nich:
„Mój bóg jest w niełasce u waszego boga. Enki i [Ellil (?)] rozgniewali się na siebie. Wypędzili mnie z [mojego domu]. Ponieważ zawsze stoję w bojaźni przed Enkim, opowiedział mi o tej sprawie. Nie mogę już pozostać w [ … ]. Nie mogę ponownie postawić stopy na terytorium Ellila. [Muszę zejść do Apsu i pozostać] przy moim bogu (?). Oto, co mi powiedział”.
[Brak czterech lub pięciu wersów.]
Budowa łodzi
III 21–70 [Około dziewięciu wersów brak.]
Starsi [ … ]. Cieśla [przyniósł topór], robotnik trzcinowy [przyniósł kamień], [dziecko przyniosło] bitum. Biedni [przynieśli to, co było potrzebne].
[Dziewięć wersów bardzo uszkodzonych.]
Wszystko, co tam było [ … ]. Wszystko, co tam było [ … ]. Czyste [ … ], tłuste [ … ]. Wybrał [je i umieścił na pokładzie]. Ptaki, które latają po niebie; bydło [Szakkana]; dzikie zwierzęta (?) [ … ] otwartej przestrzeni — [umieścił je na pokładzie].
[ … ] Zaprosił swoich ludzi [ … ] i [ … ] ucztę. [ … ] umieścił swoją rodzinę na pokładzie.
Jedli i pili. On jednak wychodził i wchodził, nie mógł usiedzieć ani odpocząć na pośladkach. Serce mu pękało i wymiotował żółcią.
Zmieniło się oblicze pogody. Adad zaryczał z chmur. Kiedy (?) Atra-hasis usłyszał jego hałas, przyniesiono bitum i zapieczętował drzwi. Kiedy zamykał drzwi, Adad wciąż ryczał z chmur. Wiatry szalały, gdy się podnosiły, i przecięły linę; łódź została uwolniona.
Potop
III 71–110 [Sześć wersów brak na początku kolumny.]
Anzu rozdzierał niebo pazurami, [ … ] ziemię, złamał [ … ]. Potop wyszedł (?). Broń kasisu ruszyła przeciw ludziom jak armia. Nikt nie mógł zobaczyć nikogo; nie można było ich rozpoznać w katastrofie.
Potop ryczał jak byk; jak dziki osioł wyjący wiatr [wył]. Ciemność była całkowita, nie było słońca. [ … ] jak białe owce. [ … ] potopu.
[Uszkodzone wersy.] Hałas potopu [ … ]. [Anu (?)] oszalał. [Bogowie (?)] … jego synowie … przed nim.
Co do Nintu, Wielkiej Pani — jej wargi pokryły się szronem. Wielcy bogowie, Anunnaki, pozostali wyschnięci i wygłodzeni.
Bogini patrzyła i płakała — położna bogów, mądra Mami:
„Niech światło dzienne (?) [ … ], niech powróci i [ … ]! Jak mogłam w zgromadzeniu bogów zgodzić się z nimi na taką zagładę? Ellil był dość silny (?), aby wydać zły rozkaz. Jak Tiruru powinien był unieważnić ten zły rozkaz!
Słyszałam ich krzyk skierowany przeciwko mnie, przeciwko mojej osobie. Poza moją kontrolą (?) moje dzieci stały się jak białe owce. Jak mam żyć (?) w domu żałoby? Mój krzyk zamienił się w ciszę. Czy mogłabym odejść do nieba i żyć jak w klasztorze (?)? Jaki był zamiar Anu, tego, który rozstrzyga? To jego rozkaz wykonali bogowie, jego synowie — ten, który nie rozważył sprawy, lecz zesłał potop; ten, który zgromadził ludzi na zagładę [ … ]”.
[Trzy wersy brak.] Nintu lamentowała [ … ]:
„Czy prawdziwy ojciec (?) zrodził [toczące się (?) ] morze, aby mogli zatkać rzekę jak ważki? Są wyrzuceni (?) jak tratwa na [brzeg (?)], są wyrzuceni jak tratwa na brzeg w otwartej przestrzeni! Widziałam to i płakałam za nimi! Czy kiedykolwiek przestanę za nimi płakać?”.
Płakała i dawała upust swoim uczuciom. Nintu płakała i podsycała swój gniew. Bogowie płakali wraz z nią nad krajem. Nasyciła się żałobą i na próżno pragnęła piwa.
Gdzie siedziała płacząc, tam również siedzieli wielcy bogowie, lecz jak owce mogli jedynie napełniać gardła beczeniem. Spragnione były ich wargi; wydobywał się z nich tylko szron głodu.
Przez siedem dni i siedem nocy przychodziły ulewa, burza i potop.
[Około pięćdziesięciu ośmiu wersów brak.]
Po potopie
III 111–160 Atra-hasis [złożył ofiarę], zapewnił jedzenie [ … ]. Bogowie poczuli zapach. Zebrali się nad ofiarą jak muchy.
Kiedy zjedli ofiarę, Nintu wstała i zganiła ich wszystkich:
„Co opętało Anu, tego, który rozstrzyga? Czy Ellil odważył się przyjść po dym ofiary? Ci dwaj, którzy nie rozważyli sprawy, lecz zesłali potop i zgromadzili ludzi na zagładę — zgodziliście się na zniszczenie. Teraz ich jasne twarze są na zawsze ciemne!”.
Następnie podeszła do wielkich much, które stworzył Anu, i powiedziała przed bogami:
„Jego żałość jest moją żałością! Mój los jest związany z jego losem! Musi uwolnić mnie od zła i uspokoić mnie! Pozwólcie mi wyjść rano (?) [ … ]”.
[Fragmentaryczne wersy.]
III 161–190 „Niech te muchy będą lapis lazuli mojego naszyjnika, dzięki któremu będę o tym pamiętać (?) każdego dnia (?), [na zawsze (?)].”
Wojownik Ellil zobaczył łódź i rozgniewał się na Igigi:
„My, wielcy Anunnaki, wszyscy związaliśmy się przysięgą! Żadna żywa istota nie powinna była ocaleć! Jak człowiek mógł przeżyć katastrofę?”.
Anu przemówił do wojownika Ellila:
„Kto poza Enkim mógłby to uczynić? To on sprawił, że [trzcinowa chatka] ujawniła rozkaz”.
Enki przemówił do wielkich bogów:
„Zrobiłem to, sprzeciwiając się wam! Sprawiłem, że ocalono życie [ … ]”.
[Brak pięciu wersów.]
„Wymierz swoją karę grzesznikowi. A temu, kto sprzeciwia się twojemu rozkazowi [ … ]”.
[Brak dwunastu wersów.]
„Dałem upust swoim uczuciom!”.
Ellil przemówił do dalekowzrocznego Enkiego:
„Chodź, przywołaj Nintu, boginię łona! Naradźcie się ze sobą w zgromadzeniu”.
Enki przemówił do bogini łona Nintu:
„Jesteś boginią łona, która wyznacza losy. [ … ] ludziom. [Niech jedna trzecia z nich będzie …]. [ … ]. [Niech kolejna jedna trzecia będzie …]”.
Ograniczenie liczby ludzi
III 191–220 „Ponadto niech istnieje jedna trzecia ludzi. Wśród ludzi niech będzie kobieta, która rodzi, lecz nie rodzi pomyślnie. Niech wśród ludzi będzie demon pasittu, aby wyrywał dziecko z kolan matki.
Ustanówcie kobiety ugbabtu, entu i egisitu. Niech będą objęte zakazem i w ten sposób powstrzymują rodzenie dzieci!”.
[Brak dwudziestu sześciu wersów do końca kolumny.]
[Osiem wersów brak na początku kolejnej kolumny.]
Oto jak zesłaliśmy potop. Lecz człowiek przeżył katastrofę. Ty jesteś doradcą bogów; na twoje rozkazy stworzyłem konflikt. Niech Igigi wysłuchają tej pieśni, aby cię sławić, i niech zapiszą (?) twoją wielkość.
„Opowiem wszystkim ludziom o potopie: słuchajcie!”.
Zakończenie i kolofon
Kolofon Koniec. Trzecia tabliczka, „Kiedy bogowie, zamiast człowieka…”, 390 wersów. Razem 1245 [wersów] na trzy tabliczki. Ręka Ipiq-Aji, młodszego skryby. Miesiąc Ajar, [dzień …], rok, w którym królem był Ammi-saduqa. [Posąg (?) jego samego …].
Podstawa tekstowa
Przekład jest roboczą polską wersją kompozytnego tekstu eposu Atra-hasis, opartego na zachowanych kopiach starobabilońskich i późniejszych. Układ i oznaczenia luk zestawiono na podstawie: Stephanie M. Dalley, Myths from Mesopotamia: Creation, the Flood, Gilgamesh and Others (1989), oraz edycji W. G. Lamberta i A. R. Millarda, Atra-ḫasīs: The Babylonian Story of the Flood (1969; wyd. popr.).
Tekst zachowany jest fragmentarycznie. „Pełne tłumaczenie” oznacza tutaj pełny przekład dostępnych fragmentów, nie zaś całkowite odtworzenie wszystkich pierwotnych wersów.