Utnapisztim w „Eposie o Gilgameszu”
Tabliczka XI — surowy przekład roboczy
Uwaga. Poniżej znajduje się pełny zachowany epizod Utnapisztima z XI tabliczki standardowej wersji „Eposu o Gilgameszu”. Tekst jest miejscami uszkodzony; nawiasy kwadratowe i wielokropki oznaczają ubytki, rekonstrukcje lub niepewne odczytania. Utnapisztim odpowiada akadyjskiemu Atra-hasisowi, a w tradycji sumeryjskiej — Zi-ud-surze.
Gilgamesz pyta Utnapisztima
1–7 Gilgamesz przemówił do niego, do odległego Utnapisztima:
„Kiedy na ciebie patrzę, Utnapisztimie, twoja postać nie różni się ode mnie; jesteś taki jak ja. Ty sam nie różnisz się ode mnie; jesteś taki jak ja. Mój umysł był gotów walczyć z tobą, lecz wobec ciebie moje ramię pozostaje bezsilne. Jak to się stało, że stanąłeś w zgromadzeniu bogów i znalazłeś życie wieczne?”.
Utnapisztim zaczyna opowieść
8–20 Utnapisztim przemówił do niego, do Gilgamesza:
„Ujawnię ci, Gilgameszu, rzecz ukrytą; opowiem ci tajemnicę bogów.
Szuruppak — miasto, które dobrze znasz — położone nad brzegiem Eufratu, to miasto było stare, a bogowie byli w jego wnętrzu, kiedy wielcy bogowie postanowili sprowadzić potop.
Ich ojciec Anu złożył przysięgę; ich doradca, wojownik Ellil; ich komornik Ninurta; ich nadzorca kanałów Ennugi. Książę Ea również był z nimi związany przysięgą, lecz powtórzył ich słowa trzcinowej ścianie”.
Rozkaz Enkiego
21–38 „«Trzcinowa ściano, trzcinowa ściano! Ściano z cegły, ściano z cegły! Trzcinowa ściano, słuchaj! Ściano z cegły, uważaj!
Człowieku z Szuruppak, synu Ubara-Tutu, zburz dom i zbuduj łódź! Porzuć bogactwo i szukaj ocalenia! Odrzuć własność i ocal życie! Wprowadź do łodzi nasienie wszelkich istot żywych!
Łódź, którą zbudujesz, niech ma jednakowe wymiary. Niech jej szerokość i długość będą równe. Przykryj ją dachem jak Apsu.». ”
[W dalszej części rozkazu zachowały się niepewne wersy dotyczące planu łodzi, jej konstrukcji i zabezpieczenia.]
39–50 [Rekonstrukcja fragmentu:] „Niech budowniczowie sporządzą jej plan. Niech będzie wielka, aby mogła pomieścić nasienie wszystkich żywych stworzeń. Niech jej ściany będą mocne, a wnętrze uszczelnione bitumem. Niech rzemieślnicy wykonają ją według twoich słów”.
Rozmowa z mieszkańcami
51–70 Utnapisztim przemówił do swojego pana, Ea:
„Mój panie, uczynię tak, jak mi rozkazałeś. Lecz co mam powiedzieć miastu, ludziom i starszym?”.
Ea przemówił do niego:
„Powiesz im tak: «Ellil mnie znienawidził, dlatego nie mogę dłużej mieszkać w waszym mieście ani stawiać stopy na terytorium Ellila. Zejdę do Apsu i zamieszkam z moim panem Enkim. Lecz on ześle na was obfitość: deszcz ptaków, kosze ryb, wielkie plony. Wieczorem sprawca ciemności ześle wam deszcz pszenicy (?)»”.
[Kilka wersów jest uszkodzonych.]
Ludzie zgromadzili się wokół niego. Cieśla przyniósł swój topór, robotnik trzcinowy przyniósł kamień, dziecko przyniosło bitum. Wszystko, co było potrzebne, przynieśli biedni.
Budowa łodzi
71–95 Utnapisztim rozpoczął budowę łodzi. Cieśla wyznaczył plan, a robotnicy wznosili konstrukcję.
[Wymiary i konstrukcja łodzi — tekst częściowo uszkodzony.]
Łódź miała kształt prostokąta (?) lub sześcianu (?). Jej podstawa miała powierzchnię [ … ], jej boki miały [ … ] wysokości. Podzielono ją na komory i pokłady. [ … ] sześć pokładów, a każdy z nich podzielono [ … ].
Zużyto na nią [ … ] miar oleju. Robotnicy wylewali bitum na zewnętrzną powierzchnię, a do wnętrza wlano asfalt. Trzy razy przynosili smołę i trzy razy bitum.
[W niektórych rekonstrukcjach:] Łódź miała siedem kondygnacji, a każdą kondygnację podzielono na dziewięć części. Jej długość, szerokość i wysokość miały odpowiadać sobie nawzajem.
Po ukończeniu budowy Utnapisztim wydał ucztę dla ludzi. Zabił woły i owce. Codziennie urządzał ucztę dla cieśli, robotników trzcinowych i innych pracujących. Podawano piwo, piwo sezamowe i moszcz. Ludzie pili jak w czasie święta Nowego Roku.
Załadunek
96–120 Utnapisztim wniósł do łodzi wszystko, co posiadał: srebro i złoto, całe nasienie żywych istot, swoją rodzinę i krewnych, rzemieślników i wszystkich, którzy pomogli mu w budowie.
Wprowadził na pokład zwierzęta polne, dzikie zwierzęta i wszelkie zwierzęta domowe. Wprowadził również rzemieślników i ludzi obeznanych z różnymi pracami.
Szamasz wyznaczył czas:
„Kiedy sprawca ciemności ześle deszcz, wejdź do łodzi i zamknij jej drzwi!”.
Nadszedł wyznaczony czas. Sprawca ciemności zesłał deszcz. Utnapisztim patrzył na pogodę; pogoda była przerażająca. Wszedł do łodzi i zamknął drzwi.
Początek potopu
121–145 O świcie pojawiła się czarna chmura. W jej wnętrzu Adad grzmiał. Przed nim szły Szullat i Hanish, heroldowie przez góry i równiny. Erakal wyrwał słupy cumownicze. Ninurta ruszył i sprawił, że tamy się przepełniły. Anunnaki podnieśli pochodnie i rozświetlili kraj swoim blaskiem.
Adad przemienił wszystko, co było jasne, w ciemność. Ziemia stała się jak gliniane naczynie.
Przez cały dzień szalał południowy wiatr, szybkością swą niósł potop i przykrył góry. Jak bitwa napadł na ludzi; nikt nie mógł zobaczyć nikogo. Nie można było rozpoznać ludzi w katastrofie.
Potop ryczał jak byk. Jak dziki osioł wył wiatr. Ciemność była całkowita; nie było słońca.
Sześć dni i siedem nocy
146–165 Przez sześć dni i siedem nocy przychodził wiatr, potop i burza. Burza spłaszczała ziemię. Kiedy nadszedł siódmy dzień, burza i potop zakończyły walkę, którą toczyły jak rodząca kobieta.
Morze uspokoiło się i ucichło. Wicher i potop zatrzymały się. Spojrzałem na pogodę: nastała cisza, a cała ludzkość zamieniła się w glinę.
Krajobraz był równy jak dach. Otworzyłem otwór i światło padło na moją twarz. Uklęknąłem i usiadłem, płakałem; łzy spływały po moich policzkach.
Spojrzałem we wszystkie strony — wszędzie było morze. Po czternastu dniach ukazała się wyspa (?) [ … ].
Osiadanie łodzi
166–180 Łódź przybiła do góry Nisir. Góra Nisir zatrzymała łódź i nie pozwoliła jej się poruszać. Pierwszego dnia, drugiego dnia góra Nisir zatrzymywała łódź. Trzeciego dnia i czwartego dnia góra Nisir zatrzymywała łódź.
Piątego i szóstego dnia góra Nisir zatrzymywała łódź. Kiedy nadszedł siódmy dzień, wypuściłem gołębia i uwolniłem go.
Gołąb odleciał i wrócił. Nie znalazł miejsca, na którym mógłby usiąść, więc wrócił.
Wypuściłem jaskółkę i uwolniłem ją. Jaskółka odleciała i wróciła. Nie znalazła miejsca, na którym mogłaby usiąść, więc wróciła.
Wypuściłem kruka i uwolniłem go. Kruk odleciał, zobaczył, że wody opadły, znalazł jedzenie, brodził, krakał i nie wrócił.
Ofiara
181–195 Wypuściłem wszystko na cztery strony i złożyłem ofiarę. Na szczycie góry przygotowałem obiatę. Ustawiłem siedem naczyń ofiarnych, a pod nimi rozsypałem trzcinę, cedr i mirt.
Bogowie poczuli zapach. Bogowie poczuli słodki zapach i zebrali się jak muchy nad ofiarą.
Kiedy przybyła wielka bogini, uniosła wielkie klejnoty, które Anu sporządził dla niej na jej życzenie:
„Bogowie, tak jak nie zapomnę tego naszyjnika na mojej szyi, tak będę pamiętać te dni i nigdy ich nie zapomnę! Niech wszyscy bogowie przychodzą do ofiary, lecz Ellil niech nie przychodzi do ofiary, bo bez rozważenia sprowadził potop i wydał mój lud na zagładę!”.
Kiedy przybył Ellil i zobaczył łódź, rozgniewał się na Igigi:
„Jakakolwiek żywa istota ocalała? Żaden człowiek nie powinien przeżyć zagłady!”.
Ninurta przemówił do wojownika Ellila:
„Kto poza Ea mógłby uczynić taki czyn? Tylko Ea zna wszystkie sprawy!”.
Ea przemówił do wojownika Ellila:
„Ty, wojowniku, najmądrzejszy z bogów, jak mogłeś bez rozważenia sprowadzić potop? Niech grzesznik poniesie karę za swój grzech, niech przestępca poniesie karę za swoje przestępstwo. Lecz bądź łagodny, aby nie wszystko zostało zniszczone; bądź cierpliwy, aby nie wszystko zostało unicestwione.
Zamiast sprowadzać potop, niech pojawi się lew i zmniejszy liczbę ludzi. Zamiast sprowadzać potop, niech pojawi się wilk i zmniejszy liczbę ludzi. Zamiast sprowadzać potop, niech nastanie głód i wyniszczy kraj. Zamiast sprowadzać potop, niech Erra przyjdzie i uderzy w ludzi.
To nie ja ujawniłem tajemnicę wielkich bogów! Sprawiłem, że najmądrzejszy człowiek zobaczył sen. I teraz sam rozpoznaje słowa bogów”.
Dar nieśmiertelności
196–210 Wtedy Ellil wszedł do łodzi. Chwycił mnie za rękę i wyprowadził. Wyprowadził także moją żonę i kazał jej uklęknąć obok mnie. Stanął między nami, dotknął naszych czoł, pobłogosławił nas:
„Dotąd Utnapisztim był człowiekiem. Od tej chwili Utnapisztim i jego żona będą podobni do nas, bogów. Niech Utnapisztim zamieszka daleko, u ujścia rzek!”.
Bogowie zabrali nas i osadzili daleko, u ujścia rzek.
Uzupełniająca rozmowa Gilgamesza i Utnapisztima
Próba snu
211–230 Utnapisztim przemówił do Gilgamesza:
„A teraz, Gilgameszu, kto zwoła dla ciebie bogów, abyś znalazł życie, którego szukasz? Spróbuj nie spać przez sześć dni i siedem nocy!”.
Gdy tylko Gilgamesz usiadł na piętach, sen powiał na niego jak mgła.
Utnapisztim powiedział do swojej żony:
„Spójrz na tego człowieka, który pragnie życia! Sen powiewa na niego jak mgła”.
Jego żona odpowiedziała:
„Dotknij go, niech się obudzi. Niech wróci bezpiecznie drogą, którą przyszedł. Niech przejdzie przez bramę, przez którą tu przybył”.
Utnapisztim odrzekł:
„Ludzkość jest zdradliwa. Będzie chciał cię oszukać. Piecz chleb dla niego i kładź go przy jego głowie. Licz dni jego snu i zaznaczaj je na ścianie”.
Pieczenie pierwszego chleba było [ … ], drugiego [ … ], trzeciego [ … ], czwartego [ … ], piątego [ … ], szóstego [ … ].
Kiedy nadszedł siódmy dzień, Utnapisztim powiedział:
„Dotknij go, niech się obudzi!”.
Utnapisztim przemówił do Gilgamesza:
„Ledwie usnąłeś, a już sen opuścił cię!”.
Gilgamesz odpowiedział:
„Spałem zaledwie chwilę? Zbudziłeś mnie nagle!”.
Utnapisztim pokazał mu chleby i powiedział:
„Policz swoje chleby i poznaj dni, które przespałeś. Twój pierwszy chleb jest wyschnięty, drugi skórzany, trzeci wilgotny, czwarty pokryty białą pleśnią, piąty stary, szósty jeszcze świeży — a siódmy właśnie odłożono”.
Gilgamesz osunął się i usiadł.
Powrót Gilgamesza
231–245 Utnapisztim przemówił do żony:
„Ktoś, kto jest człowiekiem, przybył i zasnął. Sen pokonał go jak śmierć. Co mamy mu dać, aby wrócił do swojej ziemi?”.
Żona Utnapisztima odpowiedziała:
„Zabij go i wypraw go jak podróżnego. Niech wróci drogą, którą przybył”.
Utnapisztim powiedział:
„Ludzkość jest zdradliwa. Będzie chciał cię oszukać. Dlatego niech obmyje się, niech jego ciało oczyści się wodą. Niech odrzuci skórę, którą nosi, a morze niech ją poniesie. Niech jego ciało stanie się piękne, niech nowa opaska okryje jego głowę, niech szata zniszczona przez starość zostanie zastąpiona nową”.
Gilgamesz obmył się w wodzie. Odrzucił starą skórę, a morze ją poniosło. Jego ciało stało się piękne, a nowa opaska okryła jego głowę. Przywdział szatę, która nie była zniszczona przez starość.
Roślina życia
246–270 Utnapisztim przemówił do przewoźnika Ur-szanabiego:
„Ur-szanabi, morze odrzuciło cię i nie pozwala ci przechodzić. Człowiek, którego przyprowadziłeś, jego ciało jest pokryte brudem. Skóra jego ciała zniszczyła piękno. Zabierz go i zaprowadź do miejsca oczyszczenia. Niech obmyje swoje brudy w wodzie. Niech odrzuci swoją skórę, a morze ją poniesie. Niech jego ciało stanie się piękne. Niech nowa opaska okryje jego głowę. Niech przywdzieje szatę, która nie jest zniszczona przez starość”.
Ur-szanabi zabrał go i zaprowadził do miejsca oczyszczenia. Gilgamesz obmył swoje brudy w wodzie.
Utnapisztim powiedział do niego:
„Gilgameszu, przyszedłeś tu utrudzony i wyczerpany. Cóż mam ci dać, abyś wrócił do swojej ziemi? Ujawnię ci, Gilgameszu, rzecz ukrytą i powiem ci o roślinie.
Roślina ta jest jak kolczasty krzew. Jej kolce kłują jak róża. Twoja ręka poczuje jej ukłucia. Lecz jeśli ją zdobędziesz, odzyskasz młodość”.
Gilgamesz, usłyszawszy to, otworzył kanał (?) i przywiązał do nóg ciężkie kamienie. Kamienie pociągnęły go w dół, do głębin. Tam znalazł roślinę. Zerwał ją, choć kolce ukłuły jego ręce.
Odwiązał kamienie od nóg i wyszedł na brzeg. Gilgamesz powiedział do Ur-szanabiego:
„Ur-szanabi, ta roślina jest rośliną, dzięki której człowiek odzyskuje życie. Zaniosę ją do Uruk, miasta ogrodzonych murów. Dam ją do zjedzenia staremu człowiekowi, aby sprawdzić jej moc. Jej imię będzie brzmiało: «Człowiek staje się młody w starości». Ja sam będę jadł ją i odzyskam młodość”.
Wąż zabiera roślinę
271–285 Po dwudziestu milach zjedli posiłek. Po trzydziestu milach zatrzymali się na noc.
Gilgamesz zobaczył studnię, której woda była chłodna. Zszedł do niej i obmył się w wodzie.
Wąż wyczuł zapach rośliny. Podkradł się i zabrał ją. Kiedy odchodził, zrzucił skórę.
Gilgamesz usiadł i zapłakał. Łzy spływały po jego policzkach.
„Dla kogo trudziły się moje ręce? Dla kogo wyczerpała się moja krew? Nie osiągnąłem dobra dla siebie. Dla lwa z ziemi osiągnąłem dobro!”.
Powrót do Uruk
Gilgamesz i Ur-szanabi przybyli do Uruk, miasta ogrodzonych murów. Gilgamesz powiedział:
„Ur-szanabi, wejdź na mur Uruk i obejrzyj jego podstawę. Sprawdź, czy nie jest wykonany z cegły wypalanej. Czy jego fundamentów nie założyło siedmiu mędrców?”.
Jedna mila to miasto, jedna mila to sady, jedna mila to gliniane wyrobiska, a jedna mila to otwarta przestrzeń świątyni Isztar — cztery mile wraz z otwartą przestrzenią.
Uwagi
- Utnapisztim jest w XI tabliczce odpowiednikiem Atra-hasisa z akadyjskiego eposu o stworzeniu i potopie.
- W tej wersji bogowie nie mówią wprost, że ludzie są „zbyt głośni”; ten motyw jest wyraźniej zachowany w „Atra-hasisie”.
- Utnapisztim nie otrzymuje nieśmiertelności samodzielnie: po potopie Ellil ustanawia jego i jego żonę istotami podobnymi do bogów i osadza ich „daleko, u ujścia rzek”.
- Opowieść o potopie jest tylko częścią całego „Eposu o Gilgameszu”; niniejszy dokument obejmuje XI tabliczkę i zachowany epizod rozmowy Gilgamesza z Utnapisztimem, nie zaś wszystkie tabliczki eposu.
Podstawa tekstowa
Przekład opracowano jako surową, samodzielną wersję roboczą na podstawie standardowej wersji XI tabliczki „Eposu o Gilgameszu”, z porównaniem transliteracji i przekładów publikowanych przez W. G. Lamberta, S. M. Dalley oraz Maureen Gallery Kovacs. W miejscach fragmentarycznych zachowano luki zamiast tworzyć pozornie pełny tekst.